Miesiąc: Sierpień 2007

Ósmy tydzień!

Zaczynam ósmy tydzień treningu biegowego. Kilka miesięcy temu, gdy niefortunnie zważyłem się w pracy a skala wagi stanęła na 102 kg, postanowiłem coś z tym zrobić. Pierwsza próba to Nordic Walking, który uprawiam z powodzeniem do teraz. Próba ta spodobała mi się na tyle, żeby zmuszać się do wczesnego wstawania, katowania kilometrami. W pewnym momencie, a może raczej za każdym razem kiedy mijał mnie jakiś biegacz, miałem ochotę odrzucić kije i pobiec. Korciło mnie na tyle że pobiegłem, biegłem i biegłem omal płuc nie wyplułem, biegłem i biegłem aż nadwyrężyłem staw skokowy. To spowodowało trzytygodniową przerwę w NW i … szkoda słów. Totalna klapa. W czasie „rekonwalescencji” przyjrzałem się bliżej zjawisku biegania. W sieci znalazłem forum, znalazłem też plany treningowe i kilka zasad „z głową” o których nie miałem pojęcia. Więc biegam już 7 tygodni, kolejny przede mną. Płuc nie wypluwam i dbam o ścięgna. Waga spadła do 80 kg , a apetyt biegowy rośnie. Podjąłem kolejne wyzwanie – Maraton Warszawski, ale ten w przyszłym roku.