Miesiąc: Kwiecień 2011

Przełom Bobru

Janusz przygotował prawdziwie hardcorową trasę. Nie ominęły nas: chaszczowanie, strome podejścia, długie zbiegi, dające odetchnąć trawersy z pięknymi widokami na Bóbr. Na naszej drodze pojawiały się ciekawe budowle, choćby zapora w Pilchowicach, most kolejowy na Bobrze, potem następny most, z którego roztaczał się niesamowity widok (kolejny i jeden z wielu – dzień stał pod hasłem: widoki) na Jezioro Pilchowickie, zaporę oraz górujące w oddali, ośnieżone Karkonosze. Całą, ponad czterdziestopięciokilometrową trasę pokonaliśmy w kameralnym gronie: Janusz, Robert i moja nieodłączna kompanka Luna. Aura była łaskawa. Piękna pogoda utrzymała się praktycznie do końca naszej wycieczki, choć Pan Synoptyk zapowiadał dzień pochmurny i z opadami. Na koniec tego krótkiego wpisu dodam, że już niebawem, bo w maju, wybieramy się na kolejną wycieczkę. Tym razem w planach trekking po Czeskich Karkonoszach. Trasę wyszykuje nam Janusz i jak obiecał będzie ponad 3500 metrów przewyższeń w górę i w dół. Wszystkich chętnych na wspólną mordęgę, czyli pierwszy trening przed Przejściem, już teraz zapraszam. Więcej informacji wkrótce. [nggallery id=1]

Bieg Sokoła

Stoję na starcie. Napięcie rośnie, poziom adrenaliny dochodzi do czerwonej kreski. Słońce przygrzewa równo. Nie lubię startować podczas tak pięknej pogody. Trening, owszem, ale start? Inna intensywność, brak możliwości zbiegu w zacienioną alejkę, ani chwili na złapanie oddechu – nie wróży to nic dobrego. Zwłaszcza, że złożenia mam bardzo ambitne: 1:06:00. Po udanym starcie w Maniackiej 10, uwierzyłem w swoje możliwości. Obrać realny cel i go zrealizować. Nic prostszego. Z drugiej strony wygląda to zgoła odmiennie. Osiągnięcie celu jest okupione masą wyrzeczeń, dyscypliną, nawet bólem. Bezpośrednio wiąże się to z systematycznym treningiem, obraną taktyką etc. Jadąc do Bukówca nie wiedziałem, czego mam się spodziewać. Biegający koledzy opowiadali mi niejednokrotnie o atmosferze panującej w trakcie Biegu Sokoła. Start w bukowieckiej piętnastce jest alternatywą do poznańskiego półmaratonu. Half w Poznaniu, to masówka nastawiona na bicie rekordów frekwencji. Bieg Sokoła to impreza z tradycjami, niemal kameralna. Tradycja stoi za rogiem, jest wciągana na maszt, odgrywana, wyśpiewywana. Przed startem – ceremonia otwarcia. Tradycyjne przemówienie włodarzy, organizatorów. Poczet flagowy. Hymn państwowy i Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Wzruszyłem się. Całe to przedstawienie, było …

Ewolucja biegacza – przypadek własny cz.1

Ewolucja to ciągły proces, polegający na stopniowych zmianach cech gatunkowych. Adaptacja do otaczającego środowiska – biegowego, rajdowego. Ewolucja to także progres wynikający z treningu. Przystosowanie do warunków panujących na trasach biegowych. Asymilacja. Startowa rutyna, brutalnie przerywana przez ciągłe podnoszenie poprzeczki, a także przez szeroki wybór imprez biegowych, które kuszą swoja różnorodnością. Ewolucja jest powolna i niezauważalna, niekiedy jednak następuje gwałtownie z sezonu na sezon. Powstaje z małej prymitywnej formy i rozrasta się do doskonałego, przystosowanego organizmu. Niektóre organizmy trwają w stagnacji, uśpieniu, wydawać by się mogło, że nie poddają się mocy ewolucji. Inne natomiast, przechodzą burzliwe zmiany przechodząc z formy w formę. Mutują zmieniając specjalizację w zaskakująco szybkim tempie, tak jakby poszukiwały swojego miejsca, przystani, w której mogą się na moment zatrzymać, po to, aby za jakiś czas ruszyć w poszukiwaniu drogi, którą będą kroczyć ku doskonałości. ZUPA PIERWOTNA Pierwsze 20 km To była kilka lat temu, po tym jak postanowiłem zrobić coś ze swoim życiem. Rozruszać zastałe kości, tknąć życie w zwiotczałe mięśnie. Aktywność była dla mnie obcą, zapomnianą dawno temu formą, kojarzącą się zazwyczaj …

Jedziemy na wycieczkę – Przełom Bobru.

Janusz (Skiboy), któregoś dnia, podrzucił informację na temat ciekawej miejscówki, którą możemy odwiedzić i obiegać. Jako, że mam niedosyt po „biegu” Dookoła Przełomu Kwisy, szybko podłapałem temat i jak to często bywa: od pomysłu do realizacji, zapraszam na wspólne bieganie wokół Przełomu Bobru. Termin: 10 kwiecień 2011 Start: Jelenia Góra , dworzec PKS, godz 8:00 Dystans: około 30km Poniżej prezentuję opis trasy przygotowanej przez Janusza: „Start-dworzec PKS Jelenia Góra. Samochody można zostawić na parkingu obok dworca przy postoju taxi, parking bezpłatny. Przy dworcu wchodzimy na szlak zielony,przechodzimy(przebiegamy) pod obwodnicą, następnie przez mostek na rzece Kamiennej, dochodzimy do szlaku rowerowego ER-6 i pędzimy do wiaduktu kolejowego na Bobrze, mijając Wzgórze Krzywoustego (miejsce zarania Jeleniej Góry) z wieżą widokową tzw.grzybkiem (otwarta od 1 kwietnia 10-18,wstęp bezpłatny). Przechodzimy przez wiadukt kolejowy na drugą stronę Bobru.Spadamy z wiaduktu na prawy brzeg rzeki i gnamy ścieżką brzegiem rzeki mijając elektrownię przy Końcu Świata aż do mostku na Jeziorze Modrym (to ten mostek znany z Przejścia Kotliny). Przy mostku wspinamy się stromym zboczem na skałki i górą pokonujemy odcinek do elektrowni …