Month: Wrzesień 2012

Przejścia po Przejściu

Długo zbierałem się, aby napisać kilka słów podsumowujących udział w Przejściu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej. W zasadzie nadal nie wiem jak ugryźć temat. Nie udało mi się dokonać tego, co zamierzałem. Pozostał żal do siebie samego, a znalezienie zastępczego winnego nie byłoby wystarczającym remedium na sponiewierane ego. Od soboty męczył mnie wielki, przeogromny wkurw. Miałem dość biegania i odkochałem się w górach – śmieszna, irracjonalna reakcja na porażkę. Cały tydzień chodziłem jak struty. Na trening wyszedłem dopiero w sobotę. Bieganie to niezaprzeczalnie najskuteczniejsze antidotum na smutek. Dziś jestem już spokojny i uśmiechnięty. Agresywny wkurw przekułem na chęć do kontynuowania treningu. Podskoczyło morale, motywację mam jak nigdy. Powinienem teraz odkuć się i przebiec najbliższą setkę w rekordowym czasie. Jednak tym razem odpuszczę. Nowa życiówka nie da mi satysfakcji. Mam z Przejściem rachunki do wyrównania, policzymy się za rok. Tymczasem, skupię się na treningu, a nie na zemście. Wyjdzie mi to na zdrowie. A przejście? Przejście nie straciło tego długodystansowego romantyzmu, który mnie urzekł. Było piękną, choć krótką przygodą. Jednego żałuję, szybki bieg i ciągłe skupienie na szlaku …

Długodystansowa kuchnia – batony energetyczne

Lubię wiedzieć, co jem i lubię mieć nad tym kontrolę. W kuchni nie mam żadnych ograniczeń. Jeśli czegoś nie uda mi się wyhodować, czy wysiać, to staram się kupować produkty świeże i z pewnych źródeł. Zdrowe jedzonko w czasach syntetycznych produktów spożywczych to luksus. Ja mam odpowiednie zaplecze i możliwości. Czasami jednak bywa tak, że jestem zmuszony kupować naszpikowane paskudztwem specjały. Tak było np. z batonami energetycznymi. Było do momentu, kiedy zacząłem szukać alternatywy, jakiegoś przepisu na  batony domowej produkcji. Rozwiązań, jak się okazało, znalazłem bez liku. Proste, kaloryczne i co najważniejsze zdrowe. Inspirujące informacje można znaleźć TUTAJ i TUTAJ. Osobiście, skorzystałem z przepisu podanego w linku drugim. Oczywiście zmodyfikowałem go pod własne potrzeby. Oto przepis: 2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych 1/2 szklanka mielonego siemienia lnianego 1/2 łyżeczki soli 1/2 łyżeczki cynamonu i odrobinę mielonej wanilii 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich i laskowych 1/2 łuskanego słonecznika 1/2 szklanki oliwy z oliwek 1 szklanka miodu 2 jaja 1/2 szklanki siekanych rodzynek Zrezygnowałem z mąki na rzecz mielonego siemienia lnianego, które w 100 g zawiera 31 g białka, …