SPRZĘT
Zostaw komentarz

Buty Montrail Masochist.

Montrial MasochistPrawdę pisząc nie jestem specjalistą od sprzętu, a w szczególności od butów (do tej pory zdarłem kilka par). Kupuje spontanicznie – bardziej intuicyjnie, niż przemyślanie, z małymi wyjątkami, oczywiście. Jeśli chodzi o same MM, wybór był raczej przemyślany, sprecyzowany w/g konkretnych potrzeb. Szukałem, butów stricto górskich, przeznaczonych dla biegaczy. Miały to być buty lekkie, w miarę miękkie (nie takie „dechy” jak Rucky Chuchy TNF), dynamiczne, o odpowiedniej trakcji, takie które sprawdziłyby się np. podczas półmaratonu w Boguszowie-Gorce. Poszukując w sieci odpowiedniego modelu, natrafiłem na mało znaną markę Montrail i model Masochist. A oto garść wrażeń z użytkowania MM.

Po rozpakowaniu paczki ukazały się moim oczom paskudne, pomarańczowe, niezbyt ładnie pachnące buciska. Wiecie ten zapach rodem ze sklepów typu CCC, gdzie nieprzyjemny zapach tekstyliów wypala włosy w nosie. No ale buty to nie choinki zapachowe, z czasem i tak zaczną wydawać swój fetorek.
Szybko zasznurowałem buty. Po pierwszej przymiarce okazało się, że to jest to! Buty są bardzo wygodne, elastyczne, lekkie, idealnie dopasowane do stopy. Ideał. Rozdeptywanie ich przebiegło błyskawicznie.

Biegam w nich po asfalcie, szutrze, kamieniach, błocie, piachu. Po lasach, wzgórzach, łąkach.W głębokim śniegu, lodzie, podczas deszczu.
Po asfalcie w MM biega się komfortowo, ale nie są zbyt „szybkie” i jak dla mnie zbyt sztywne. Fantastycznie natomiast biega się w nich po zróżnicowanym terenie, tym bardziej wymagającym. Polna droga nie pokaże możliwości tych butów, natomiast gdy pojawią się podbiegi, które w tych butach fantastycznie się  „bierze”.
Noga jest utrzymywana pewnie przez but. Podeszwa trzyma się kamienia: suchego, mokrego – bez wyjątku. Z błotem też sobie radzą, podeszwa szybko się oczyszcza i błoto nie przylega do niej, tworząc wielkich błotnych kul.
Podczas zimy, biegałem w nich po lodzie, trzymają się pewnie, ale czasami można wywinąć orła. Dobrze biega się w nich po śniegu. Biegałem w nich podczas 18 stopniowego mrozu, zakładając jedną parę niezbyt grubych skarpet na coolmaxie.

Buty są doskonałe, pod warunkiem, że się ich nie przemoczy. Szybko łapią wodę, ale za to długo schną na stopie. To było, w połączeniu ze zbyt ciasnymi skarpetami, przyczyną powstania odparzeń i bąbli. W przemoczonych wentylacja jest zerowa, stopy o mało mi się nie ugotowały. Nie pomogła zmiana skarpet. Kolejnym minusem są sznurowadła, zbyt długie i z tendencją do rozwiązywania się. Trzeba je mocno zacisnąć na podwójny węzeł. Warto wspomnieć o tym, że podczas pierwszych miesięcy użytkowania, buciory farbowały skarpety na pomarańczowo.

Do tej pory zrobiłem w nich ponad 800 km. Buty nadal doskonale się prezentują, nie posiadają mechanicznych uszkodzeń, odkształceń, odbarwień, podeszwa nieznacznie się wytarła .

Zakup Masochistów to był strzał w dziesiątkę, świetna jakość przy ludzkiej cenie. Warto zwrócić na tą markę uwagę, ponieważ w swojej ofercie posiada duży wybór butów terenowych. Cieszy mnie to, że na rynku pojawiają się nowe marki oraz to że uznani producenci butów rozszerzają swój asortyment , dzięki temu mamy większy wybór, bo przecież buty do zadań specjalnych, to nie tylko Salomony !

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.