GÓRY, WYRYPY
komentarzy 35

Jedziemy na wycieczkę – Czeska i Saksońska Szwajcaria

Jest okazja, jest okazja do świętowania! Rok działalności grześkowego sklepu dla biegaczy Naturtal Born Runners. Jak powszechnie widomo, albo nie, okazja czyni… czyni wycieczkę. Tym razem postanowiliśmy w ramach NBR on Tour zorganizować coś specjalnego, coś nieodległego, coś tak pięknego, że niemal bajkowego, mianowicie wybrać się w odwiedziny do naszych południowych sąsiadów, przy okazji zaglądnąć do sąsiadów zachodnich. Mówa tutaj o Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii.

Mamy zamiar w ciągu dwóch dni obiegać i zwiedzić jak najwięcej atrakcji tego regionu. Miejsc godnych uwagi jest naprawdę sporo tak, więc w zależności od liczby chętnych na wycieczkę, ewentualną trasę ustalimy wspólnie. W planach jest biwak. Chcemy zaparkować samochody na jakimś przyjemnym, najlepiej zaopatrzonym w jakąś infrastrukturę pod podstacją wiaty i miejscem na rozpalenie ogniska, parkingu. W pierwszy dzień „zrobić” pętlę wschodnią objętą przez Národní park České Švýcarsko, po biwaku przy ognisku, na drugi dzień, wybrać się na teren Sächsische Schweiz.

Kiedy jedziemy? Spotkamy się w umówionym miejscu 22 października. Jesteśmy w trakcie dogrywania szczegółów tak, więc punkt zborny ustalimy za jakiś czas. Na Facebooku zostało utworzone wydarzenie pod nazwą Jubileuszowa wyrypa NBR on Tour , gdzie pojawią się wszystkie informacje na temat wycieczki. Dodatkowo, dodam je także poniżej tego wpisu, w formie komentarza.

O czym należy pamiętać? Październikowe noce bywają zimne, spanie pod chmurka odpada, zabieramy namioty, grube karimaty, maty samopompujące i ciepłe śpiwory. Jeśli okaże się, że grupa chętnych to twardzi fastpackerzy, zabieramy wymagane minimum. Choć optuję jednak za biwakiem z czeskimi atrakcjami w płynie – oczywiście w rozsądnych ilościach.  Czeskie Korony i kilka Euro w kieszeni, na ewentualne popasy gdzieś pod drodze. O całym niezbędnym sprzęcie nie będę się rozpisywał, każdy wie, co będzie mu potrzebne. Mapami zajmę się ja, przygotuje odpowiednią ilość zalaminowanych egzemplarzy. Dla bezpieczeństwa umieszczę tam nr telefonów alarmowych oraz uczestników wyrypy.

Już dziś zapraszam do publikowania swoich propozycji i spostrzeżeń, a wszystkich chętnych zapraszam w imieniu Grześka i swoim. Do zobaczenia na szlaku!

 

INTERAKTYWNA MAPA TURYSTYCZNA

Komentarze: 35

  1. Hej Marcin!

    Piszę się na wariant trekkingowy :D Termin w kalendarz już wpisałem.

    Jak dobrze pójdzie to będzie jeszcze ze mną dziewczyna. Będziemy mogli pewno wystartować w piątek wczesnym wieczorem. Nie mam pojęcia jak się przedostać na miejsce piwaku. Ostatnio Kuerti oferował mi transport od Poznania w twoje okolice, ale nie wiem jak teraz. Naj, naj, najpóźniej w poniedziałek rano musimy być z powrotem w Szczecinie.

    Podsyłaj pls szczegóły i informuj mnie.

    Do zobaczenia na szlaku włóczęgi i przygody!
    Paweł

  2. Spotykamy się 22 października o godzinie 7:00 przy dworcu PKS/PKP w Bogatyni ul. Świerczewskiego. Łatwiej będzie nam się zorganizować i wyruszyć wspólnie do celu. Celem będzie miasteczko Mikulášovice w Czechach – na południe jest parking. Nie mam jeszcze potwierdzonej informacji, ale prawdopodobnie będzie i wiata. Jutro podam link do proponowanej trasy. Będzie pięknie!

    Logistyka.
    Jadę z Głogowa, zabieram Mateusza, będę miał jedno wolne miejsce Ewentualnie jak dobrze ułożę bagaże znajdzie się i drugie. Niestety moje autko jest malusieńkie i miejsca w nim mało, nie mogę zagwarantować komfortowej jazdy :) .

    Jip,

    nie rozmawiałem z Grześkiem na temat transportu. Jutro do niego przedzwonię i omówię szczegóły. Oczywiście dam Ci znać.

  3. Witam

    Ja w strawie tzw logistyki parę słów ;D. Jadę z Gorzowa w piątek. Godzina wyjazdu (gdyby byli jacyś chętni) do ustalenia, choć wolabym wyjechać wcześniej by chociaż z parę godzin kimnąć się w aucie (kto ma małe dziecko wie o czym mówię :) Problemy zaczynają się w niedzielę bo ja bym chciał wracać wcześnie tzn odpuszczam niemiecką część Szwajcarii. Więc jeśli ktoś jest chętny to dajcie zanć i napewno się jakoś dogadamy.
    BTW. Na jednym z portali pogodowych wróżą +4 stopnie 22 października :)))
    PZDR

  4. Hej!

    Jadąc z Gorzowa będziesz jechać przez Lubin, Legnicę. Możemy się po drodze spotkać. Prawdopodobnie będę miał dwóch pasażerów: Grześka i Matiego. Mogę zabrać jeszcze jedną osobę ale, tak jak pisałem, będzie ciasno.

    Co do aury, nie ma ciśnień, jeśli nie dopisze, możemy ulokować się w którymś z licznych schronisk. Przypominam o zabraniu czeskiej waluty. Powrót jest sprawą indywidualną. W razie załamania pogody wrócimy w sobotę w nocy.

  5. Hej!

    Miałem chwilę czasu i przysiadłem do naszej wycieczki, czytaj: w końcu włączyłem myślenie i viamichelin.com ;) Jeżeli celem są te Mikulasovice to najlepiej będzie nam skoczyć ze Szczecina (wciąż samochodem zastępczym :/ pier… Compensa) przez DDRowskie autostrady +400 km. Przydałby się namiar dokładny na miejsce piwaku np. GPS, ponieważ nie pojawialibyśmy się rano w Bogatyni. No i gdzie byłoby lotnisko, znaczy się schronisko, zapasowe, gdyby zaczęło mocno szronić (tylko po co? ;)) co roku w zimę na Śnieżniku jest przez Czechów rozbijany zimowy biwak pod namiotami). O której byłaby zbiórka w Mikulasovicach? Mamy plan, aby zwiedzić w poniedziałek Drezno (gdyby pogoda się załamała w górach to zwiedzić Drezno w weekend mogą wszyscy w ramach małej rekompensaty).

    Pozdrawiam
    Paweł

    • Hej Paweł!
      W tekście jest odnośnik do interaktywnej mapy turystycznej Czech :) .
      Tutaj masz to samo z namiarami GPS na miejscowość Mikulášovice (górny prawy róg ;) )
      Proponuję spotkać się w centrum Mikulášovic, przy informacji (jest zaznaczona na mapie), godzinę podam później, muszę przeliczyć czas podróży, a uwierz mi, mam z tym duże problemy :) , Mati i Grzesiek już raz odczuli tego skutki.
      Potem pojedziemy na ten parking, który jest poza obszarem Parku Narodowego więc biwakować można (chyba).
      W innym wypadku możemy pojechać od południa i zamiast Mikulášovic, spotkać się TUTAJ

      PROPONOWANĄ TRASĘ WYCIECZKI OPUBLIKUJĘ W NIEDZIELĘ. WYKAZ SZLAKÓW WRAZ Z ILUSTRACJAMI :).

      Schronisko to wersja awaryjna (bardzo), wolę spanko w namiocie :) , w końcu przygoda musi być! Hotel Ron i Pensjonat U Vladařů.

  6. Marcin, czasami oprócz tego że trzeba zacząć myśleć to trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem, bo odnośnik znalazłem później, ehh ;)

    Ten parking zaznaczyłeś pierwsza klasa.
    Ok, znajdziemy się więc w centrum Mikulasovic.
    Viamichelin podaje z Bogatyni do Mikulasovic 60 km i 1,5h, co w zasadzie może być prawdą, dwa razy jechałem m/w tymi drogami ze Szczecina w Sudety i za szybko to się tam nie pociągnie.

    Przygoda dziś w nocy w Szczecinie pokazała ok. -3stC ;) to na granicy komfortu śpiwora mojej dziewczyny. Ja wrzucę sobie podpinkę do mojego jesiennego. Chyba jakąś kołdrę do bagażnika trzeba będzie zapodać. Kurczę, nie wiem czy będzie chciała jechać ze mną, zaczęła wczoraj brać antybiotyk, w ten weekend zaczyna się też sprzedaż lata więc nie mam pojęcia czy ją namówię. A samemu, kurczę, też nie wiem. Szkoda trochę kasy na taki kawał drogi w pojedynkę. Mam nadzieję, że się nie wycofa ;)

    Przemek, wróżą +4stC? Optymiści ;)

    • jip, może być zimno i mokro. Dzień jest coraz krótszy, przyjdzie nam koczować już od 19. Gdy zrobi się bardzo zimno, będzie można dogrzać się w samochodzie. Choć nie wiem czy to jest dobry pomysł, terkoczący silnik przez X czasu – ani ekologiczne, ani ekonomiczne ;) .
      Nie obiecuję, że wszystko pójdzie gładko, że parking okaże się user friendly. Wszystko może się zdarzyć: śnieg, błotna lawina, wściekli autochtoni, atak watahy głodnych wilków…
      Wiem, na pewno, że upcham do bagażnika, trzy śpiwory, materac dmuchany – a co! Karimetę, matę samopompującą, koc, dwa polary.

  7. To organizer nie zapewnia słoneczka, basenu i darmowych drinków z palemką? ;)

    Właśnie pod kątem autochtonów i panów z bloczkiem mandatowym wolałbym zwykły camping, i to jedyne co mnie martwi, zimnem się nie przejmuję – kołdra w bagażniku będzie :)

    Skąd pomysł, że akurat ten parking? Ktoś tam już nocował?

    Dziewczyna po antybiotykach czuje się lepiej, więc chyba się uda.

    Czekam niecierpliwie na plan gry odcię! :)

  8. Może być i minus dwadzieścia i hłonie i hefalumpy – ważne że nie w robocie :). Jako że znowu padło kolanko przepisuję się do grupy trekkingowej . Z tego co wiem w DDR`ach jest zakaz totalny biwakowania poza miejscami wyznaczonymi. W Czechach nie wiem, ale może się dowiem ;)

  9. Przemek, witaj w grupie tzw. trekkingowej ;)
    Myślę, że -5 w nocy to będzie.

    Marcin, o 19 mamy iść spać? to nie robimy przygotowania do Nocnej Masakry? ;)

    Znalazłem takie campingi:
    – Mezni Louka, tu martwi mnie że cennik mają tylko do 30/09, a potem hmmm zamknięte? – http://npcs.cz/kemp-mezni-louka
    – Intercamp U Ferdinanda, Srbská Kamenice http://www.ceskesvycarsko.cz/accommodation/search/?accid=100&eid=873 , http://www.intercamp.cz/cz/cenik.asp
    – Car-camping Česká Brána, Stará Oleška http://www.ceskesvycarsko.cz/accommodation/search/?accid=102&eid=873 , http://www.ceskabrana.cz/CZ/cenik.htm
    – Intercamp Mosquito, Vysoká Lípa http://www.ceskesvycarsko.cz/accommodation/search/?accid=101&eid=873 , http://www.mosquito.cz/index.php?lang=en&call=cenik-ubytovani-intercamp-vysoka-lipa

    Generalnie coś około 100-120 KC na osobę by wychodziło za camping.

    Najtańsze kwatery czy pensjonaty za 150 KC też da się chyba znaleźć.

    • jip,
      uprzedziłeś mnie z tym komentarzem z campingami :) .
      Nocna Masakra, myślałem, że o tym pkt programu nie muszę wspominać :) . A spanie o 19 odpada :) , chodziło mi o ewentualne koczowanie.

  10. jip,
    camping jest i to wypaśny:
    http://npcs.cz/kemp-mezni-louka
    Problem w tym, że otwarty do 30.09 :) stąd pomysł biwaku poza granicami Parku Narodowego, gdzie obowiązuje zakaz biwakowania. Nie wiem jak to się ma do CHKO… choć w G. Orlickich widziałem chyba tablicę z zakazem biwakowania, ale głowy nie dam. z drugiej strony taki szybki przysamochodowy biwak nie będzie przestępstwem. Zawsze możemy podjechać na peryferie Mikulasovic i tam zaparkować na jakimś parkingu nieopodal stacji paliw. Takie biwakowanie to nie nowość i nikogo nie zdziwi… ok w październiku zdziwi :) .
    Parking wytypowałem ze względu położenia. Jest świetna bazą wypadową na wschód i zachód. Leży blisko granicy i nieopodal bufetu/restauracji/schroniska – z tym ostatnim nie jestem pewien.

    Przemek,
    Nie jestem zorientowany gdzie, poza PN, są zakazy biwakowania. Nigdy nie zwracałem na to uwagi. Kiedy przychodziła pora na nocleg, wskakiwało się w krzaki, rozkładało majdan i spało.

  11. Marcin, wiesz, nie chodzi o mnię, tylko o dziewczynę – bardzo chętnie prześpi się pod namiotem, ale kurczę … sobie myślę, że parking to może być dla niej za dużo, ponieważ ostatnio lata z wywieszonym językiem i ma samą nerwówę, a jak jeszcze jej zaproponuję parking, to chyba oberwę, bo powinna odpoczywać na 100%, a nie się denerwować takimi głupstwami. I tu się biję z myślami …

    Z tych 4 campingów, najsensowniejszy wydaje misię Mosquito w Vysokiej Lipie – ok. 12 km w linii prostej na południe od Mikulasovic. Namiot – 3,2€, osoba 1,6€, samochód – 1,2€ (umnię to 3,8€ = 95KC =ok.16 zł /os).

  12. jip,

    Myślałem o biwaku w Vysokiej Lipie, ale jest zbyt wysunięta na wschód. W tej opcji będziemy musieli podjechać, w niedzielę rano, dalej na zachód aby obiegać Saksońską Szwajcarię. Daj mi trochę czasu, to prześledzę najciekawsze warianty tras, a jutro podzielę się pomysłami.
    Wydaje mi się, że VL będzie dobrym wariantem na nocleg :) .

  13. Oto dwie mapy z zaznaczonymi trasami.
    Dzień 1: trasa zachodnia z Vysokiej Lipy.
    Dzień 2: proponuję podjechać do Kyjov skąd zaczniemy etap 2 :) (trasa wschodnia).
    W ciągu dwóch dni nie jesteśmy w stanie zwiedzić wszystkich atrakcji, obiegnijmy więc te najciekawsze.
    Mata turystyczna
    Mapa biegowa
    Jutro postaram się opisać, w skrócie, najciekawsze miejsca znajdujące się na trasie.

    Czekam na Wasze sugestie i propozycje!

  14. Teren jest mi zupełnie nieznany, więc mi wszystko pasuje ;)
    Przeliczysz pls kilometry trasy turystycznej?
    Dzięki za VL. Zamailujesz do campingu aby wiedzieli, że będziemy, czy ja?
    Spotykamy się na campie? wiesz już o której?

  15. Paweł,
    jeśli możesz, to meilnij do campu.
    Dobrze by było abyśmy na miejscu pojawili się około 8:00. Szkoda dnia, a do przejścia masa km :D !

    Co do campu, ciekawe czy domki mają ogrzewanie :) ? Jeśli będzie ekstremalnie, to może ulokujecie się w domku? Wyjdzie ok. 23 zł za osobę. W cenniku jest wzmianka o śpiworach elektrycznych? Dobrze widzę? :D

  16. No problemo, napiszę. Zgłosić ok. 6 osób, ze 3 namioty i ze 2-3 samochody?

    Ok, zatem celujemy w zbiórkę o 8 rano.
    No właśnie ile km wychodzi na trasie?

    Domki raczej nie mają ogrzewania, można wstawić za to pewnie grzejnik elektryczny „Electric drawer, heating 24hours” za 2,8€. Chcemy bardzo spać w namiotach i śpiworach :) ale wiadomo jak będzie bardzo kiepsko to zasuwamy nawet i do normalnego pokoju (w cenie śniadanko ;)).

  17. Robert Podsiadły says

    Marcin, kombinowałem do ostatniej chwili, jednak tym razem się z Wami nie wybiorę :(. Powodzenia. Będę czekał na relację.

  18. Robercie,
    szkoda wielka, następnym razem nadrobisz :) .

    jip,
    Wybacz deficyt czasu, praca wzięta do domu i inne plagi egipskie.

    Trasa I turystyczna – długość około 35 km – trudno ocenić odległości, szklaki są kręte i różnica wzniesień spora. Trasa II – długość około 20 km.
    Biegowa I ok. 40, II ok. 30.
    Trasy zmodyfikujemy w trakcie.

    Atrakcje – dzień I :
    Brama Pravcicka – http://www.pbrana.cz/pl/
    Grosser Wintenberg – http://www.grosserwinterberg.de/
    Hobe Liebe, WInterstein, Falkenstein, Affen … i wiele innych.
    Niestety nie znalazłem czasu na przygotowanie dokładnych opisów.
    Dzień II – nie ogarniemy wszystkiego, okolica jest przebogata w różne formy skalne, groty, ścieżki, cieki wodne…
    W bazie/campie będzie można zakupić aktualne mapy i przewodniki, aby ewentualnie zmodyfikować trasę pod względem atrakcyjności.

    To tyle w skrócie.
    Uciekam do pracy!

    PS
    3-4 namioty i 6 osób

  19. Proponuję się spotkać na pierwszej stacji benzynowej od wjechania do Lubina. Może być? Tylko napisz o której byście byli. Podej też jakiś mail to wyślę Ci swój nr tel. byśmy mogli się lepiej słyszeć ;)

    • Przemek,
      odpowiedziałem Ci w @.

      jip,
      Mapy mam przygotowane. Standardowo nieaktualne bo z 1992 :) . W campie będą foldery z mapami, właśnie te, do których podałeś link .
      Mapy topo 1:50000 z zaznaczonymi szlakami. W dwóch częściach na każdy dzień po jednej. Ewentualnie przygotuję mapę turystyczną z mapy.cz .
      I jeszcze jedno, wydrukowałem mapę topo w całości (wydruk A1), do ewentualnych modyfikacji tras :) .

      Cholera, od trzech tygodni nie trenuję. Nie wiem czy nie zgubię płuc przy Grześku. Z jego ostatniego wpisu na pk4.pl wynika, że jest w formie.

      Będzie grubo :D !

      PS
      Sprawdzał ktoś prognozę pogody? Wygląda na to, że będzie słoneczna sobota i lekko pochmurna niedziela :D !

  20. Marcin, luz, u mnie też zachrzan. Nonstop się zastanawiam, czemu zawsze tak przed wyjazdem k…. :/

    Dzięki za info w km, wiem już że 1 dnia będziemy chyba ścinać i celować bliżej 25 km. Być może poprosimy was o podwózkę na koniec aby nie robić niepotrzebnie asfaltu. Znając wasze możliwości to zakładam, że my będziemy zasuwać, a wy już będziecie się byczyć na campie ;)

    Największą atrakcją jest sam wyjazd. Myślisz, że od 1.000 lat coś się zmieniło w skałach? ;)

    Obiecałeś jakieś mapy, zalaminowane chyba nawet. Czy to aktualne?
    Tu link do „oficjalnej” mapy ze strony parku narodowego (2ga strona ulotki) http://www.npcs.cz/sites/default/files/user_files/FTP_NO/Mapy/110301_Vitejte_v_NP_CZ.pdf

    Mail na camp puściłem.

  21. Kurczę, włączyłem mapy.cz, przełączyłem na widok turystycznej, wziąłem do ręki kurwimetr i po monitorze, do tego proporcje i wyszło mi tak trasa „turystyczna” etapami:
    VL – Mezni Louka 5 km
    ML – Pravicka Brana – 8,5 km
    PB – Groser Winterberg – 8 km
    GW – Winterstein – TW – 6km
    Thorwalder Wande – 4 km
    granica – 6 km
    Meza Luka przez Hlouboky Dul – 10 km
    VL – 5 km

    razem: 52,5 km!!! fiu…

    To ja widzę, że ścięcie moje będzie takie: po przejściu zielonym Thornwalder Walde, „wrócimy” trochę na zachód czerwonym, aby przejść drogą b/s wzdłuż strumienia na południe, i wskoczyć na czerwony, który prowadzi z PB do ML. W ten sposób skrótem 4 km, zaoszczędzimy 16 km, a cała trasa zejdzie do 40,5 km … hmm.

    Podjedziemy więc samochodem z VL do ML dzięki czemu będzie o 10 km mniej, co da ok. 30 km całości.

    Przydałoby się ściąć jeszcze za PB, tak aby nie schodzić do Hreńska, tylko przerzucić się od razu na żółty szlak na GW, co dałoby zysku ok. 5 km. Całe szczęście, że jesteśmy w Schengen i nie będą do nas strzelać na granicy ;)

    http://www.mapy.cz/#c=23-2-8-3-15-29-25-t&z=12&x=14.276652&y=50.886962&d=muni_1707_1&umc=9gsz.xawfZ9glyPxadvH&uml=Mikul%C3%A1%C5%A1ovice%2C%20okres%20D%C4%9B%C4%8D%C3%ADn&uml=50%C2%B054%277.753%22N%2C%2014%C2%B019%2713.607%22E&u=m&rc=14.317955_50.874612_14.349935_50.857835&rl=Mezn%C3%AD%20Louka%2C%20Mezn%C3%A1_%C4%8D%C3%A1st%20obce%20Vysok%C3%A1%20L%C3%ADpa%2C%20Jet%C5%99ichovice%2C%20okres%20D%C4%9B%C4%8D%C3%ADn%2C%20%C4%8Cesk%C3%A1%20republika&rp=%7B%22criterion%22%3A%22fast%22%7D&l=2

  22. Marcin, widziałem Cię w akcji na JT, więc nie ściemniaj ;) (ten na ambonie to byłem ja)

    Mapy więc zabezpieczone – super :)

    Przelicz pls na spokojnie na wydruku A1 czy się nie walnąłem na monitorze. Nasze wyliczenia różnią się o m/w 50%, kuchnia :/

  23. Ha! Spóźnialski z ambony!
    Po naszym spotkaniu biegłem i myślałem: „taki to ma dobrze, nie musi się śpieszyć, nic go nie goni, nie ma ciśnienia na wynik. Ot, taki chillout.”

    Paweł, ja mam zazwyczaj nadkilometraż – to taka choroba ;). Zazwyczaj przesadzam. A trasę wytyczałem patrząc na ciekawe miejsca, a nie na dystans, mając na uwadze ewentualne korekty po WIELKIEJ NARADZIE :) !

    Przeliczę, przeliczę, ale najpierw odpocznę. Ledwo żyję.

    Dobrze kombinujesz. Następnym razem nie będę wytyczał pt trasy. Zaznaczę miejsca godne uwagi jako PK (coś pod ten jazz), a wariant przelotów pozostawię uczestnikom. Dodatkowa atrakcja będzie :D .

  24. O tak, na rajdach się chilloutuję :D
    Ciekawe miejsca to słuszna idea! Właśnie traktuję atrakcje jako PK. Sprawdziłem zdjęcia lotnicze i mapy – te ścieżki skrótów widać nawet nieźle.

    Odpocznij trochę. Czekam na wynik liczenia.

  25. Zrealizowaliście plan na 2gi dzień?

    U nas nie dało się wjechać na górę, a nie mieliśmy zupełnie parcia, aby wchodzić i robić trasę na szybko, stąd po krótkiej naradzie i obliczeniach od razu pojechaliśmy do Drezna, gdzie trafiliśmy m.in. na bieg uliczny. Takiego luzu trzeba nam chyba było po prosu i to był bardzo miły wyjazd, choć wynik w postaci przebytej trasy … hahaha ;)

    Mamy na pewno do poprawki Szwajcarię. Trzeba by w końcu ją zwiedzić ;) Miejsce jest bardzo fajne i co ważne można szybko dojechać.

    Co następne w kolejce? :)

  26. Paweł,
    Szwajcarię obiegam, bo tym razem to nam regularna turystyka wyszła, wiosną. Pojadę tam w maju. Mam nawet wstępny zarys. Do tego, zwiedzanie Drezna – koniecznie :) !

    Co następnego? Grzesiek ma w planach zorganizować wypad na rakiety, prawdopodobnie jednodniowy. Tym razem bez mnie. Musze zająć się rzeczami bardziej przyziemnymi, proza życia.
    Kolejną wyrypę chciałbym zorganizować wspólnie z Przemkiem i pobiegać w MRU oraz pozwiedzać podziemia :D .

  27. Powiedziałbym nawet, że turystyczno-sanatorujnie nawet … tfu ;) Też myśleliśmy, aby wrócić tam na wiosnę.

    Plany bardzo fajne. Piszę się i na rakiety i na MRU :)

    Drezno jest naprawdę fajne. Widać, że Niemcy wrzucają mnóstwo kasy w jakość przestrzeni publicznej. Monice się bardzo podobało. Mnie po jakiś 10 latach też. Sporo rzeczy poszło do przodu.

  28. W takim razie będziemy w kontakcie. Co do szczegółów wypadu na rakiety, to odsyłam do Grześka. Na przełomie lutego i marca opublikuję info na temat wyrypy po MRU.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.