WYRYPY
komentarzy 15

Jedziemy na wycieczkę! G. Stołowe, Orlickie, Bystrzyckie.

Tym razem w planach mamy lekką turystykę. Od razu uprzedzam, że jest to wypad dwudniowy z noclegiem „gdzieś w górach”. Umówiliśmy się z Grześkiem, że robimy total minimal i nie bierzemy śpiworów, namiotów ect. Wędrujemy do tego momentu, w którym uznamy, że czas na sen. Mościmy legowisko z NRCetki plus tego, co pod ręką. Oczywiście bez żadnego przymusu, kto ma ochotę na komfortowe warunki, bierze ze sobą namiot, śpiwór i wszystko, co potrzebne do szczęścia. Ma być pełen chillout – bez ciśnień.

Spotykamy się 22 lipca o godz. 10:00 w schronisku Pasterka. Do Pasterki można śmiało dojechać samochodem. Czekamy 20 minut i wyruszamy w trasę. Dla ewentualnych spóźnialskich zostawię nr telefonu w schronisku.

Trasa. Tym razem nie zaplanowałem konkretnej trasy, której będziemy się trzymać. Założenia są takie, że powędrujemy na zachód, trasą Maratonu Gór Stołowych przez Broumovské stěny, następnie skierujemy się na południe w Orlické hory. Tam wędrować będziemy grzbietem gór, eksplorując ciągnącą się wzdłuż granicy, zbudowaną w 1938 roku czeską linię umocnień. Następnie skierujemy swe kroki na wschód, w Góry Bystrzyckie. Ich grzbietem powędrujemy na północ w kierunku G. Stołowych i Pasterki. Kolejne warianty trasy, wybór szlaków i ewentualnych atrakcji, będziemy układać (spontanicznie, lub nie) w czasie wędrówki. To tyle w wielkim skrócie.

Co zabieram? Tylko niezbędne rzeczy. Mapy, dwie folie NRC, apteczkę, latarkę czołową, telefon, suchy prowiant, skarpetki na zmianę, ciepłą bluzę na noc. Dobór odzieży uzależniony będzie od prognozy pogody. Wszystko pakuję w mały plecak z bukłakiem. Warto mieć kilkaset czeskich koron na piwo i knedliki. Przy granicy nie ma problemu z płaceniem złotówkami, ale gdy zapuścimy się głębiej, warto mieć czeską walutę w kieszeni. Jeszcze jedna istotna rzecz. Przekroczymy granicę państwa, w związku z tym należy mieć przy sobie dowód osobisty!

Wszystkich chętnych zapraszamy do wspólnej wędrówki po górach.
Do zobaczenia 22 lipca!

PS Dodatkowe informacje umieścimy w komentarzach.

Wycieczka jest częścią projektu NBR on Tour i grupy biegowej Natural Born Runners.

foto 1 ze strony novinky.cz
foto 2 ze strony sudetnik.pl
foto 3 Michał Cała

Komentarze: 15

  1. borman says

    Fantastycznie! Bardzo się cieszę, że będziesz.
    Jak na razie jest nas czworo.

  2. Zapowiada się ciekawie, wstępnie się piszę:)
    Czy jest przewidziany bieg/trucht?
    Pytam w kontekście zabrania cięższego aparatu, chciałem też przy okazji przetestować śpiwór.

  3. borman says

    Paweł.
    Kupiłem maść na niedźwiedzie. A tak na serio, te góry raczej nie obfitują w tego typu atrakcje, ale kto wie :) .

    blasbike witaj!
    Przewidujemy lekki treking, ale jak znam życie, to może nas delikatnie ponieść lecz bez ciśnień. Systematyczny bieg raczej odpada, choć jeśli ktoś ma ochotę, to możemy podzielić się na grupy lub ustalić punkty zborne dla chcących potruchtać tudzież pobiegać. Osobiście nastawiam się na przebycie bliżej nieokreślonej ilości kilometrów w niesamowicie miłym towarzystwie, czerpiąc maksimum przyjemności z wędrówki po górach. Możesz śmiało zabrać aparat, tempo dobieramy do optymalnych możliwości uczestników oraz warunków panujących na szlaku. A jeśli masz jakieś uwagi co do przebiegu trasy, to czekamy na propozycje. Im więcej atrakcji, tym większa przygoda :) !

  4. borman says

    Hej jip!

    Trudno powiedzieć, nie mamy skonstruowanej trasy, której będziemy się trzymać. Przyglądając się mapie i ewentualnym wariantom, powinniśmy zamknąć się w sumie 100km.

  5. borman dzięki za info,
    tak szybko zdecydowałem się na wycieczkę, że nie zauważyłem że to piątek.
    Zatem teraz kombinuję dzień wolny i jak się uda to będę, oby :)

  6. jip says

    Dzięki za info. Siadłem wieczorem, popatrzyłem co mam do zrobienia w pracy i wyszło, że nie dam rady tą razą :( Szkoda, że nie natknąłem się na info kilka dni wcześniej, wtedy bym się sprężył i chętnie pojechał na taki wypad nie_biegowy! Mam nadzieję, że ten będzie pierwszy i nie ostatni :)

  7. borman says

    blasbike, jip

    Zazwyczaj organizujemy wyrypy w weekend. Tym razem wyskoczył nam piątek. Wypady takie staramy się „organizować” co miesiąc, dwa. Zazwyczaj były one czysto biegowe, oprócz „Przełomu Kwisy”. Kolejny wypad (także niebiegowy) prawdopodobnie przypadnie na sierpień i na pewno na weekend.
    Tak więc już teraz zapraszam. Info postaram się opublikować przynajmniej trzy tygodnie przed planowanym terminem.

    blasbike
    Trzymam kciuki za, to aby Ci się udało wyrwać. I do zobaczenia w Pasterce!

  8. no panowie jeżeli pojechaliście to szacun, dobra pogoda na testowanie płacht biwakowych itp. jutro ma być lepiej :)
    mnie się tym razem nie udało, ale będę trzymał rękę na pulsie, żeby zabrać się następnym razem.

  9. Anonim says

    blasbike
    Byliśmy, zaliczyliśmy intensywne namaczanie, wentylowanie, chłodzenie. Testowaliśmy psychę. Było fastpackingowo :) ! Szybkie przemieszczanie po górach… na lekko. Zrezygnowaliśmy z hardcorowego noclegu, a „gdzieś w górach” wypadło w Pasterce.
    Dziś, od rana potargało nas w G. Orlickich. Z Bystrzyckich zrezygnowaliśmy. Zahaczyliśmy w drodze powrotnej z zamek Książ. Niebawem wrażania z eskapady.

Dodaj komentarz