INNE
komentarze 3

Magiczny Las #1

Dziesiątki kilometrów leśnych duktów, dróg pożarowych, ścieżek wydeptanych przez zwierzynę. Setki możliwości biegowych. Tysiące konfiguracji. Bez monotonii krajobrazu pętli. Oto mój Magiczny Las, ulubione miejsce długich wybiegań, najlepsza ścieżka biegowa i to tuż za domem.

Lubię się w nim zagubić, biec nieznanymi ścieżkami, odkrywać miejsca. Pokonać kilka kilometrów porośniętym mchami duktem, żeby zaraz wbiec w wysoki las, slalomem przebiec na drugą stronę i wypaść na piaszczystą drogę polną, ciągnącą się skrajem lasu.

Tętno serca pokrywa się z tętnem lasu, jedynie oddech wyrywa się z kontekstu. Przepłoszone jelenie z hałasem znikają w zagajniku. Kilka sekund później nastaje  kojąca cisza. Wtapiam się błogo w otoczenie. To jest niemal idealna chwila. Synchronizuję się, następuje  harmonia.

Nie bacząc na pogodę, mając za nic deszcz, śnieg, mgłę, wiatr, błoto, zapuszczam się w jego głębię. Nie muszę odliczać czasu do kolejnego treningu, jestem spokojny bo wiem, że jest tam, po drugiej stronie domu.

Komentarze: 3

  1. tms says

    to jest (już) poezja, ale to wszystko prawda (zrozumienie jest przywilejem nielicznych)

  2. borman says

    „Wszystko jest poezją, a najmniej poezją jest napisany wiersz; każdy jest poetą, a najmniej poetą jest poeta piszący wiersze: czy to jest też prawda? (…)”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.