WYRYPY
komentarzy 5

NBR on Tour 2012 – inauguracja

fot. Alvar

Minęło prawie pół roku od ostatniej wyrypy spod znaku NBR on Tour, gdzie w zacnym gronie mogłem uprawiać górski chillout  – nową dyscyplinę turystyki średniobiegowej. Od tego czasu niepostrzeżenie zrobiło się ciasno w moim kalendarzu. Tłoczą się tam czerwone krzyżyki, zielone kółka, pojawiają mrożące krew w żyłach nazwy: ekstremalne to, nocne ekstremalne tamto. Startowo – treningowy zawał. U Grześka sprawa wygląda zgoła odmiennie: facet realizuje się, spełnia w tym co robi, czyli łącząc pasję z pracą, trenuje, startuje, bije nowe rekordy. Niby wszystko gra, jest pięknie, ale czegoś tutaj brakuje. Gdzieś po drodze, przypominamy sobie, żeby zorganizować jakiś wypad, ale potem to ulatuje zostawiając po sobie pustkę. Nadchodzi jednak taki dzień, aby sprawy bieżące odsunąć na bok i zająć się tym, co najprzyjemniejsze: bieganiem po górach.

Tym razem na tapetę bierzemy Masyw Śnieżnika i G. Bialskie. Spotykamy się na przełomie maja i czerwca w małej miejscowości Międzygórze. Ostateczny termin podam za jakiś czas. W planach, wypad dwudniowy z noclegiem w schronisku.

Uprzedzam, że jeszcze nie zaplanowałem trasy tak, że ewentualne propozycje i sugestie są mile widziane. W wielkim skrócie: zamierzamy obiegać jak najwięcej Masywu i G. Bialskich, pojawić się w Kletnie, wypędzić niedźwiedzie z dziury, odwiedzić naszych południowych sąsiadów, przeprowadzić pełną degustację złotego nektaru, spędzić wieczór na pogaduchach, wyspać się smakowicie i…. i obiegać jak najwięcej Masywu i G. Bialskich.

EDIT:  Proponowana trasa: 

Dzień I
Z parkingu w Międzygórzu pobiegniemy zielonym szlakiem, trawersując Smrekowiec, do Przełęczy Śnieżnickiej. Następnie wykonamy rasowy downhill żółtym szlakiem do Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Warto zwiedzić jaskinię, cena biletu to 19zł, jednak należy wcześniej zarezerwować bilety, ale tym zajmę się ja. Z Jaskini udamy się niebieskim szlakiem rowerowym w stronę Kamienicy, aby wejść na szlak żółty, z nim do zielonego na Przełęcz Głęboka Jama. Następnie zielonym szlakiem dotrzeć na Śnieżnik. Tutaj zdecydujemy czy wracać do schroniska Na Śnieżniku, czy zbiec czerwonym szlakiem na stronę Czeską, wbić się na niebieski szlak, przejść Mokry hrbet, wejść na szlak zielony i ponownie na niebieski. Dotrzeć do Dolnej Morawy, gdzie nawodnimy się chmielowym izotonikiem. Po odpowiednim nawodnieniu się wrócimy na szlak niebieski, nim dotrzemy na zielony, który doprowadzi nas prosto do schroniska.

Dzień II   
Proponuję wstać przed wschodem słońca, zejść do Międzygórza, zapakować się do aut i pojechać do Czech. Za cel obrałem Staré Město, które możemy zwiedzić , następnie udać się w Góry Bialskie. Trasę ustalimy na miejscu.  

– MAPA –

Wszystkich chętnych na biegowy weekend, małą górską przygodę, w imieniu Grześka i swoim, serdecznie zapraszam.

Do zobaczenia na szlaku!

foto. Alvar http://www.national-geographic.pl/uzytkownik/alvar/

Komentarze: 5

  1. cinek says

    U mnie kalendarz już dość mocno zapełniony, ale być może jakoś uda się wcisnąć „wycieczkę” NBR:)

    PS. Marcin wybierasz się na Harpagana? Obiecałeś udzielić mi lekcji nawigacji :) Ja jadę obowiązkowo, bo już za bardzo tęsknię za prawdziwym sponiewieraniem na długiej trasie :)

  2. borman says

    Ula,
    też lubię te góry. Tam na szlaku nie trzeba rozpychać się łokciami jak w Karkonoszach, czy Tatrach :) .

    Kiedyś zastanawialiśmy się nad obieganiem Kampinosu, jeśli pomysł wejdzie w życie, to może się skusisz? :)

    cinek,
    Tym razem się nie wymigasz ;) . Musisz być koniecznie! Co do Harpagana, to jadę, a z ta lekcją, to ja nie wiem czy na tyle kompetentny jestem.
    Napiszę do Ciebie, ustalimy szczegóły :) .

  3. Robert Podsiadły says

    Cześć, wieki Cię nie widziałem.
    Chyba do końca straciłem umiejętność czytania ze zrozumieniem, ale nie mogę znaleźć terminu :).

  4. borman says

    Witaj Robercie :) !

    Och tak, wieki minęły od naszego ostatniego spotkania. Koniecznie trzeba to nadrobić. Mam nadzieję, że się skusisz na wycieczkę, no i Artur też.
    Co do terminu, to napisałem: „Spotykamy się na przełomie maja i czerwca… Ostateczny termin podam za jakiś czas”.
    Najprawdopodobniej będzie to 9, 10 czerwiec. Ostateczną datę ustalimy na początku maja – kolektywnie ;) .

    Serdecznie pozdrawiam.

Dodaj komentarz