WYRYPY
Zostaw komentarz

Przełom Bobru

Janusz przygotował prawdziwie hardcorową trasę. Nie ominęły nas: chaszczowanie, strome podejścia, długie zbiegi, dające odetchnąć trawersy z pięknymi widokami na Bóbr. Na naszej drodze pojawiały się ciekawe budowle, choćby zapora w Pilchowicach, most kolejowy na Bobrze, potem następny most, z którego roztaczał się niesamowity widok (kolejny i jeden z wielu – dzień stał pod hasłem: widoki) na Jezioro Pilchowickie, zaporę oraz górujące w oddali, ośnieżone Karkonosze. Całą, ponad czterdziestopięciokilometrową trasę pokonaliśmy w kameralnym gronie: Janusz, Robert i moja nieodłączna kompanka Luna. Aura była łaskawa. Piękna pogoda utrzymała się praktycznie do końca naszej wycieczki, choć Pan Synoptyk zapowiadał dzień pochmurny i z opadami.

Na koniec tego krótkiego wpisu dodam, że już niebawem, bo w maju, wybieramy się na kolejną wycieczkę. Tym razem w planach trekking po Czeskich Karkonoszach. Trasę wyszykuje nam Janusz i jak obiecał będzie ponad 3500 metrów przewyższeń w górę i w dół. Wszystkich chętnych na wspólną mordęgę, czyli pierwszy trening przed Przejściem, już teraz zapraszam. Więcej informacji wkrótce.

[nggallery id=1]

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.