Wszystkie dla tagu: BPS

BPS w/g Greifa – półmetek. Liczby na bok!

Nie jestem cyborgiem, nie jestem mocny. Jestem słaby, ale nadrabiam poświęceniem. Nie mam talentu, aby coś osiągnąć, muszę pracować dwa razy więcej niż inni. Napieram przed siebie, realizuję plan w 100% , jednak te poświęcenie odciska na mnie swoje piętno. Cyfry zostawię na koniec, one w tym planie są drugorzędne. Tutaj chodzi o stan psychy, o samopoczucie, po czterech tygodniach mocnego treningu. To, co robię jest przeciętne, z mojego punktu widzenia. Dla moich kolegów może jest to wariactwo i niezły hardcore (Greif ostrzegał, że ten trening może być w taki sposób odebrany), jednak dla mnie to ciągle za mało. Takie mam przeświadczenie, gdy widzę jak trenuje Marcin i jego koledzy z OLAWS Złotoryja. Tak, wiem, to inna liga, ale ja też tak chcę, chcę do niej należeć! Dlatego walczę zbierając każdą sekundę progresu. Nie, to nie pycha. To nie jest brak skromności. (Nadal jestem zdziwiony postępem, który zrobiłem i trochę brak mi wiary w siebie i w swoje możliwości.) Jestem pokorny, ale pielęgnuję ambicję. To moja motywacja, to pozwala mi na wszelkie wyrzeczenia. Gnam do …

BPS tydzień 1 – kalibracja

Tak, tak, tak! Udało mi się przejść bez większych problemów przez pierwszy tydzień Bezpośredniego Przygotowania Startowego wg Petera Greifa. Wątpliwości, jakie naszły mnie podczas rozpisywania planu i ustalania średniego kilometrażu tygodniowego minęły bezpowrotnie. Tydzień zamknąłem 100 kilometrami i 100 metrami, które przebiegłem w średnim tempie 5:29 /km w łącznym czasie 9 godzin 7 minut i 18 sekund. Było ciężko, ale nie hardcorowo. Najboleśniejsze okazały się dwa niedzielne biegi regeneracyjne. Utrzymanie założonego tempa 5:40 /km było nie lada wyzwaniem, a kiedy bieg regeneracyjny zamienił się w walkę, zwolniłem. W końcu bieg regeneracyjny ma za zadanie przywrócić do życia zmęczone trzydziestopięciokilometrowym wybieganiem mięśnie  a nie ponownie je nadwerężać, dlatego zalecanego tempa nie biorę pod uwagę, aż do pełnej adaptacji. W tym tygodniu musiałem dokonać pełnej kalibracji planu i ustawić go pod swoje możliwości i rozbieżności. Dokładnie rzecz ujmując, podczas poniedziałkowego biegu ciągłego przy tempie 4:55 /km, w końcówce wyleciałem poza pierwszy zakres, dochodząc do 81% HRmax, ale biorąc pod uwagę to, że dzień wcześniej zaliczyłem mocny 23 km trening, mogę śmiało uznać, że na pełnym wypoczynku zmieściłbym się …

BPS – 8 tygodniowy hardcore wg Petera Greifa

Nigdy wcześniej nie udało mi się zrealizować nawet w 60% założonego planu. Wykazywałem modelowy słomiany zapał: zaczynałem z werwą, pełen entuzjazmu, a kończyłem z wielkimi brakami, bez determinacji, strategii na bieg, licząc na łut szczęścia. Oczywiście, linię mety przekraczałem grubo po planowanym czasie, mając wielki żal do świata i okolic, że znowu się nie udało. Tym razem zrealizowałem niemal w 90% plan, który nakreśliłem niepewnie na początku października. Ambitnie założyłem, że będę trenować pięć razy w tygodniu pokonując w sumie 80km. Progres był widoczny i tak szybki, że w grudniu zafundowałem sobie tydzień resetowy – Marcin słusznie zauważył, że szczyt formy może przypaść na marzec, a do kwietniowego maratonu moc mnie opuści. Miesiąc później, załapałem się na mega grypę, która uziemiła mnie na półtora tygodnia. Ta nieplanowana przerwa, spowodowała minimalny spadek formy, którą w kolejnych tygodniach starałem się odzyskać. Dziś wiem, że jestem gotowy ruszyć w dalszą drogę. Do łódzkiego maratonu pozostało 8 tygodni, to najwyższa pora, aby przejść do ostatniej fazy treningu, do Bezpośredniego Przygotowania Startowego. Układając mój skromny plan, kierowałem się zasadami Pana …