Wszystkie dla tagu: info

fot. Alvar

NBR on Tour 2012 – inauguracja

Minęło prawie pół roku od ostatniej wyrypy spod znaku NBR on Tour, gdzie w zacnym gronie mogłem uprawiać górski chillout  – nową dyscyplinę turystyki średniobiegowej. Od tego czasu niepostrzeżenie zrobiło się ciasno w moim kalendarzu. Tłoczą się tam czerwone krzyżyki, zielone kółka, pojawiają mrożące krew w żyłach nazwy: ekstremalne to, nocne ekstremalne tamto. Startowo – treningowy zawał. U Grześka sprawa wygląda zgoła odmiennie: facet realizuje się, spełnia w tym co robi, czyli łącząc pasję z pracą, trenuje, startuje, bije nowe rekordy. Niby wszystko gra, jest pięknie, ale czegoś tutaj brakuje. Gdzieś po drodze, przypominamy sobie, żeby zorganizować jakiś wypad, ale potem to ulatuje zostawiając po sobie pustkę. Nadchodzi jednak taki dzień, aby sprawy bieżące odsunąć na bok i zająć się tym, co najprzyjemniejsze: bieganiem po górach. Tym razem na tapetę bierzemy Masyw Śnieżnika i G. Bialskie. Spotykamy się na przełomie maja i czerwca w małej miejscowości Międzygórze. Ostateczny termin podam za jakiś czas. W planach, wypad dwudniowy z noclegiem w schronisku. Uprzedzam, że jeszcze nie zaplanowałem trasy tak, że ewentualne propozycje i sugestie są mile …

4MAX.pl

Ten rok miał być ubogi w starty, jałowy wręcz. Przyznam się, że w moim kalendarzu pojawiły się jedynie lokalne imprezy oraz kilka koleżeńskich spotkań w kameralnym gronie, przypominające bardziej trening niż pogoń za konkurencją.  Do tego pewny start w Sudeckiej 100 i niepewny w Ultramaratonie 7 Dolin – to z myślą o przyszłorocznym UTMB, choć w tym roku mam jedynie do zebrania 2 pkt potrzebne do startu w tej kultowej imprezie. (Przy okazji, Marcinie – Gratki Wielkie – będę trzymać kciuki.) Przez chwilę zastanawiałem się nad uczestnictwem w Przejściu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, albo ekstremalnym ultramaratonie – biegu dookoła Kotliny Kłodzkiej, jednak w tym drugim przypadku wysokość wpisowego mnie zmiażdżyła i wszelkie chęci szybko uleciały. Postanowiłem, że ten sezon poświęcę rozwojowi, skupię się na treningu i solowych projektach biegowych i rowerowych utrzymanych w duchu Biegu na Śnieżkę. I nic nie wskazywało na to, że… Że znajdzie się sponsor oraz kolega, z którym stworzymy team. Dzięki uprzejmości szefa firmy 4MAX.pl, a także pomocy Irka, mam możliwość uczestniczyć w większości startów w ramach Pucharu Polski w Pieszych Maratonach …

Jedziemy na wycieczkę – Czeska i Saksońska Szwajcaria

Jest okazja, jest okazja do świętowania! Rok działalności grześkowego sklepu dla biegaczy Naturtal Born Runners. Jak powszechnie widomo, albo nie, okazja czyni… czyni wycieczkę. Tym razem postanowiliśmy w ramach NBR on Tour zorganizować coś specjalnego, coś nieodległego, coś tak pięknego, że niemal bajkowego, mianowicie wybrać się w odwiedziny do naszych południowych sąsiadów, przy okazji zaglądnąć do sąsiadów zachodnich. Mówa tutaj o Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii. Mamy zamiar w ciągu dwóch dni obiegać i zwiedzić jak najwięcej atrakcji tego regionu. Miejsc godnych uwagi jest naprawdę sporo tak, więc w zależności od liczby chętnych na wycieczkę, ewentualną trasę ustalimy wspólnie. W planach jest biwak. Chcemy zaparkować samochody na jakimś przyjemnym, najlepiej zaopatrzonym w jakąś infrastrukturę pod podstacją wiaty i miejscem na rozpalenie ogniska, parkingu. W pierwszy dzień „zrobić” pętlę wschodnią objętą przez Národní park České Švýcarsko, po biwaku przy ognisku, na drugi dzień, wybrać się na teren Sächsische Schweiz. Kiedy jedziemy? Spotkamy się w umówionym miejscu 22 października. Jesteśmy w trakcie dogrywania szczegółów tak, więc punkt zborny ustalimy za jakiś czas. Na Facebooku zostało utworzone wydarzenie pod nazwą …

Jedziemy na wycieczkę! G. Stołowe, Orlickie, Bystrzyckie.

Tym razem w planach mamy lekką turystykę. Od razu uprzedzam, że jest to wypad dwudniowy z noclegiem „gdzieś w górach”. Umówiliśmy się z Grześkiem, że robimy total minimal i nie bierzemy śpiworów, namiotów ect. Wędrujemy do tego momentu, w którym uznamy, że czas na sen. Mościmy legowisko z NRCetki plus tego, co pod ręką. Oczywiście bez żadnego przymusu, kto ma ochotę na komfortowe warunki, bierze ze sobą namiot, śpiwór i wszystko, co potrzebne do szczęścia. Ma być pełen chillout – bez ciśnień. Spotykamy się 22 lipca o godz. 10:00 w schronisku Pasterka. Do Pasterki można śmiało dojechać samochodem. Czekamy 20 minut i wyruszamy w trasę. Dla ewentualnych spóźnialskich zostawię nr telefonu w schronisku. Trasa. Tym razem nie zaplanowałem konkretnej trasy, której będziemy się trzymać. Założenia są takie, że powędrujemy na zachód, trasą Maratonu Gór Stołowych przez Broumovské stěny, następnie skierujemy się na południe w Orlické hory. Tam wędrować będziemy grzbietem gór, eksplorując ciągnącą się wzdłuż granicy, zbudowaną w 1938 roku czeską linię umocnień. Następnie skierujemy swe kroki na wschód, w Góry Bystrzyckie. Ich grzbietem powędrujemy …